08/07/2010

Cóż to był za rok? Cóż to były za cztery lata?

Jakkolwiek brzmi to nieprawdopodobnie dla mnie, i być może dla tych, którzy ?krew swoją za EWST przelali?, wraz końcem roku akademickiego 2009/10 mijają cztery lata istnienia Ewangelikalnej Wyższej Szkoły Teologicznej. Bez wątpienia były to znaczące 4 lata, tak z perspektywy rodzącej się instytucji, jak i osób, dzięki którym instytucja ta zaistniała i którym służy.

Otóż ciężką pracą udało się osiągnąć coś, co jeszcze kilka lat temu wydawało się niemożliwe na gruncie polskim. Udało się założyć i rozwinąć ekumeniczną, wyrastającą z tradycji protestanckich uczelnię teologiczną, która spełnia wszystkie wymogi polskiego prawa. Udało się również wpisać Ewangelikalną Wyższą Szkołą Teologiczną w intelektualny, kulturowy i społeczny dialog, jaki ma miejsce we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Dziś uczestniczymy w dużej części ważnych akademickich, eklezjalnych i kulturowych wydarzeń w naszym regionie, co wydaje się zupełnie naturalne, ale jeszcze kilka lat temu byłoby nie do pomyślenia.

Udało się również, przy bezprecedensowym niżu demograficznym uderzającym wszystkie uczelnie w Polsce, rozwinąć EWST w kierunku ekumenicznego centrum edukacyjnego, które służy nie tylko poprzez teologiczny program licencjacki, ale również Szkołę Liderów, Akademię Trzeciego Wieku, Otwartą Akademię Teologiczną, Szkołę Języków Biblijnych, Festiwal Kultury Protestanckiej, Dni Reformacji, konferencje, publikacje, bibliotekę i inne projekty.
Mam nadzieję, że rok akademicki 2010/11 pozwoli nam rozwinąć ten właśnie charakter uczelni. W bardzo skomplikowanej i niełatwej sytuacji protestantyzmu polskiego, chcemy jak najlepiej służyć naszym braciom i siostrom z kościołów i organizacji chrześcijańskich, chcemy służyć społeczeństwu, naszemu miastu, drugiemu człowiekowi. Po to tutaj jesteśmy, jak mówi Dietrich Bonhoeffer, aby być dla innych, aby przekraczać siebie i w ten sposób praktycznie doświadczać transcendencji.

Rok 2009/10 w całym tym zestawieniu jawi w pewnym sensie surrealistycznie. Rok ten naznaczony był m.in. niżem demograficznym w kraju, światowym kryzysem finansowym, tragedią pod Smoleńskiem, powodzią. Wiele z tych rzeczy dotknęło nas osobiście. Musieliśmy zmodyfikować plany rozwoju uczelni, w obliczu żałoby narodowej przesunęliśmy Festiwal Kultury Protestanckiej tak ważny dla wizerunku szkoły, z powodu erupcji wulkanu na Islandii nie doszło do skutku kilka prestiżowych spotkań w naszych murach, które – mieliśmy nadzieję – bardziej rozwiną EWST w skali międzynarodowej. Któż mógł przypuszczać, że nasze pielgrzymowanie w tym roku akademickim naznaczone będzie takimi doświadczeniami.

A jednak wdzięczny jestem Opatrzności za te wszystkie znaki – semeia, które zmusiły Uczelnię i każdego z nas, by w nawale obowiązków, w pędzie codzienności na chwilę przystanąć i spojrzeć na rzeczywistość zastygłą w obliczu tragedii i doświadczeń z innej niż zazwyczaj perspektywy. By zadać pytania o rzeczy fundamentalne, o sens tego wszystkiego, co wokół nas, o rzeczy najważniejsze, o prawdę.To nie był łatwy rok, ale był to rok fascynujący w swoim surowym pięknie. Wart tych wszystkich doświadczeń, trudu, potu, łez, które wszyscy weń włożyliśmy. Nie poddajemy się, pielgrzymujemy dalej z nadzieją, że idziemy właściwą drogą, że – ostatecznie – za którymś zakrętem ujrzymy Ojca na rozstajach dróg. Przed nami wakacyjna chwila odpoczynku, przygotowania do następnego roku, który chcemy rozpocząć z nowymi planami, marzeniami i programami.Kiedy piszę te słowa w sali obok odbywa się obrona fascynującej pracy licencjackiej o trydenckiej nauce o usprawiedliwieniu. Muszę nieskromnie wyznać, że napawa mnie dumą myśl o tym, jak rozwijają się studenci EWST, jak kształtują się ich postawy, poglądy, jak odnajdują własne drogi w gąszczu możliwych teologicznych rozwiązań. W toku studiów przekraczają ich własny Rubikon, szukają własnych dróg by zrozumieć i wypowiedzieć to co Niewypowiedziane, nie boją się przy tym odważnych rozwiązań, na miarę wyzwań przed którymi wszyscy dzisiaj stajemy. Jestem przekonany, że takich właśnie postaw potrzebuje współczesne chrześcijaństwo w naszym kraju.

Rektor
dr hab. Wojciech Szczerba

Więcej wydarzeń

Przeczytaj

Studia humanistyczne nadal bardzo potrzebne. Teologia również

Teologia stawia każdego człowieka przed najważniejszymi pytaniami. Kim jestem? Dokąd zmierzam? Jaki sens ma moje życie? Skąd pochodzi wszystko? Dlaczego życie jest takie jakie jest?

Krótka refleksja na koniec roku

Stephen Hawking, znany brytyjski fizyk, pod koniec swojego długiego życia wzbudził wiele kontrowersji, twierdząc, że wprawdzie nie jest w stanie udowodnić, że Boga nie ma, ale potrafi wykazać, że Wszechświat powstał sam z niczego i Bóg przy wyjaśnianiu powstania Wszechświata nie jest nam do niczego potrzebny.

Mural, Drzewo Życia

Księga Rodzaju, w drugim opisie stworzenia, umieszcza drzewo życia w samym środku Ogrodu Eden. Daje ono zdrowie i życie tym, którzy spożywają jego owoce.

czytaj więcej